Sochaczew Sochaczew Sochaczew
Porażki sochaczewskich piłkarzy

To już raczej nieuniknione, dwie sochaczewskie drużyny piłkarskie – Bzura Chodaków i Orkan Sochaczew – spadną po zakończeniu tego sezonu do niższych klas rozgrywkowych. W sobotę 24 kwietnia obie ekipy wysoko przegrały swoje spotkania.

Chodakowska Bzura podejmowała na stadionie przy ul. Chopina, również znajdującą się w strefie spadkowej IV ligi – Makowiankę Maków Mazowiecki. Wyszli na boisko nietypowo, bo jedenastka gości na biało-zielono a piłkarze Bzury w czarnych strojach. Pierwsza połowa była dosyć wyrównana, choć gospodarze nie potrafili zagrozić bramce Makowianki. Grę kontrolowała drużyna gości, która w 27. minucie wyszła na prowadzenie. Skromna zaliczka do przerwy nie zapowiadała pogromu jaki nastąpił w drugiej połowie. Makowianka wygrała 9:1. Honorowego gola dla Bzury strzelił Maciej Brdeja.

Klub już od dłuższego czasu boryka się z różnego rodzaju problemami. Taki rozmiar porażki wywołał kolejne. Po dwóch meczach z funkcji trenera pierwszego zespołu zrezygnował Mariusz Mamcarz. Po zakończonym spotkaniu także prezes zarządu KS Bzura Chodaków- Łukasz Bartczak podał się do dyspozycji komisji rewizyjnej i zapowiedział niezwłoczne zwołanie walnego zgromadzenia członków klubu w celu wzmocnienia składu zarządu lub jego całkowitej wymianie.

Na osiem meczów przed zakończeniem sezonu w IV Lidze Mazowieckiej biało-zieloni zostali bez trenera, z krótką ławką piłkarzy, problemami wewnętrznymi w klubie i tylko już matematycznymi szansami utrzymania się na obecnym poziomie klasy rozgrywkowej. Wszystko wskazuje na to, że jesienią chodakowscy piłkarze spadną do płockiej okręgówki.

W niej z kolei raczej nie utrzymają się piłkarze Orkana Sochaczew, którzy również mają swoje problemy. Przed rundą wiosenną do Piasta Feliksów odeszli Cezary Czarnecki i Patryk Malinowski. Do drużyny po 17 latach powrócił z kolei Mariusz Wilczek. Mieszkał przez ostatnie lata w Irlandii, gdzie oczywiście też grał w piłkę.

Mecz z Unią Czermno rozpoczął się po myśli gospodarzy. Po strzale Roberta Wasilewskiego z dystansu piłka rykoszetowała od obrońcy i zaskoczyła bramkach Unii. Orkan nie cieszył się długo z prowadzenia. Goście szybko wyrównali, a jeszcze przed przerwą, po kontrowersyjnym rzucie karnym, wyszli na prowadzenie. W drugiej połowie ekipa przyjezdna całkowicie przejęła inicjatywę, strzelając trzy kolejne gole. W ostatniej akcji meczu straty zmniejszył Mateusz Kaczorowski, ustalając wynik spotkania na 2:5.

Co prawda jeszcze prawie cała runda wiosenna, lecz Orkanowi podobnie jak Bzurze trudno będzie utrzymać się na obecnym szczeblu rozgrywek. Widmo spadku i gry w przyszłym sezonie w A-klasie są coraz bliżej.

 

A A A
25-04-2021
godz.12:12
 


nadchodzące wydarzenia

sobota, 08.05.2021 r. 3214692 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms    
wypisz się
polecamy