Sochaczew Sochaczew Sochaczew
Szczepimy się dla tych, których kochamy

Szczepionki to jedno z najważniejszych odkryć w całej historii medycyny. Dzięki nim żyjemy dłużej, wirusy nie dziesiątkują populacji Europy. Polio, ospa, odra, świnka, różyczka, tężec, błonica czy krztusiec przestały nam zagrażać. Zawdzięczamy to szczepionkom i tą samą metodą możemy podjąć skuteczną walkę z covidem. Niestety twierdzenia, że nie ma pandemii, w szczepionkach są czipy, preparat nie został należycie przebadany, zawiera rtęć i zabija alergików, trafiają na podatny grunt. Obecnie ponad 40 proc. naszych rodaków ma poważne wątpliwości, czy zaszczepić się przeciw covidowi. Lekarze nie podzielają ich obaw.

DNA i mikroczipy 

Jednymz najpowszechniejszych mitów jest ten, że szczepionka może wpłynąć na ludzki kod genetyczny. - To najdelikatniej mówiąc nieporozumienie. Przez całe życie stykamy się z tysiącami wirusów. Są na naszych rękach, klawiaturze komputera, ekranie telefonu, i jakoś nie zaburzyły nam kodu genetycznego. Szczepionka nie potrafi zmienić DNA. Ani ta, ani żadna inna – przekonuje dr Paweł Piątkiewicz. Kolejny mit to opowieści o mikroczipach wprowadzanych do ludzkiego organizmu. - To bzdury, wymysły, niczym nie poparte teorie. Ich sympatykom przypominam, że większość mieszkańców naszej planety już ma „czipy”. To nasze karty płatnicze, GPS w telefonie komórkowym śledzący każdy ruch, algorytmy analizujące jakie tematy i produkty zatrzymują nasz wzrok na kilka sekund na Facebooku. Nie potrzebne są żadne czipy, by wiedzieć o nas dużo więcej, niż nam się wydaje – mówi doktor.

Jak to jest z odpornością?

W sieci można natrafić także na twierdzenie, że osoby, które przeszły covid nabyły odporność i nie muszą się szczepić. - To nieprawda. Powtórne zachorowanie na covid może się skończyć zgonem. Jeśli jednak przyjąłeś szczepionkę i złapiesz covid, uruchomi się układ immunologiczny, który zniszczy wirusa. Nasz organizm poradzi sobie z nim, a covid co najwyżej będzie oznaczał katar albo ból gardła przez trzy dni, a nie tygodnie pod respiratorem – podkreśla doktor. I dodaje, że właśnie dlatego należy jak najszybciej podnieść czynną odporność Polaków, trzeba się wspomóc w tej walce, a nie ma lepszego narzędzia od szczepionki. Covid z nami zostanie, tak jak zostały świnka czy odra, tylko po wyszczepieniu populacji nie będziemy na niego chorować.

Kto powinien poczekać? 

Obecnena rynku szczepionki nie są zalecane dzieciom poniżej 16 roku życia, kobietom w ciąży i karmiącym oraz alergikom. - Tworząc szczepionkę nie celowano w te grupy, więc nie wykonywano na nich aż tak dokładnych badań. Na obecnym etapie szukano leku osłaniającego przede wszystkim dorosłych, seniorów, personel medyczny. Laboratoria słusznie uznały, że osobę starszą wirus może zabić, a dzieci najczęściej przechodzą zakażenie bezobjawowo, dlatego prace nad szczepionką celującą w najmłodszych odłożono na drugi etap. Jej uzyskanie to tylko kwestia czasu – wyjaśnia Paweł Piątkiewicz.

Leczenie powikłań

 Poważnym problemem dla świata medycyny będzie leczenie ludzi z zespołami pocovidowymi takimi jak długotrwałe duszności, ciągłe zmęczenie, wypadające włosy, problemy ze snem. Sięga się do eksperymentalnych metod, ale na razie efekty są marne. - To podobna sytuacja jak z leczeniem nerkozastępczym. Kiedyś ludzie na dializach przeżywali 3-6 miesięcy, rekordziści rok. Obecnie z dializ można korzystać nawet 20 lat, ale dializoterapia wywołuje negatywne skutki w organizmie, nowe choroby. Spotykamy się z nimi od dwóch dekad a mimo to nie za bardzo potrafimy sobie z nimi poradzić. A ile czasu żyjemy z covidem? 10 miesięcy. To tylko dziesięć miesięcy zdobywania doświadczenia, więc musimy się uzbroić w cierpliwość. Bardzo martwi mnie, co będzie z ludźmi, którzy wyszli z choroby, przeszli ją lekko. Będziemy mieli masę inwalidów oddechowych, znacznie dłuższe kolejki ludzi do przeszczepu płuc – mówi Paweł Piątkiewicz. I dodaje, że poprzez masowe szczepienia trzeba jak najszybciej poprawić odporność populacji, bo za chwilę więcej osób zacznie umierać przez covid, niż z jego powodu. Nadal występują zawały, udary, nowotwory. Szpitale natychmiast muszą się zająć tymi przypadkami, a oddziały przekształcone na covidowe, wrócić do swoich poprzednich zadań. - System ochrony zdrowia ma swoją wydolność, więc jeśli ludzie sceptycznie patrzący na szczepionki nie przejrzą na oczy, nie wygasimy pandemii, doprowadzimy się do tragedii. A osobom, które jeszcze się wahają przypomnę, że nie szczepmy się tylko dla siebie, ale też dla bliskich, których kochamy. Czy naprawdę chcemy przynieść wirusa do domu i przekazać go schorowanej matce? – pyta doktor Piątkiewicz.

Jeśli odmówimy szczepień

Najnowsze sondaże wskazują, że 43 proc. Polaków chce się poddać szczepieniu, tyle samo ma opory. - Nie mam wątpliwości, że europejskie rządy, w tym nasz, zrobią wszystko, by wygasić epidemię, bo od tego zależy ekonomiczna przyszłość kontynentu. Jeśli w dużej części odmówimy szczepień, sąsiedzi zamkną przed nami granice. Nie będzie wjazdu ani wyjazdu z Polski, nie polecimy samolotem na wakacje, żaden TIR nie ruszy na zachód z naszymi towarami – wylicza Paweł Piątkiewicz. Codzienność z covidem Doktor Piątkiewicz od kilku miesięcy pracuje na oddziale covidowym. Zapytany, czy się boi, odpowiada, że tak a najbardziej w chwili, gdy po dyżurze trzeba zdjąć kombinezon, przebrać w cywilne ubranie. Nie ma gwarancji, że wirus gdzieś się nie prześliźnie. - Lęk będzie mniejszy, gdy miliony rodaków przestaną wierzyć „doktorowi Google”, a zaufają medykom. Nikt przed nami nie miał tak szybkiego i łatwego dostępu do wiedzy. W Internecie są tysiące poważnych publikacji poświęconych działaniu szczepionek i technologii ich produkcji. To przykre, że mając te wszystkie narzędzia trzeba udowadniać oczywistości – podsumowuje Paweł Piątkiewicz. (daw)

dr Paweł Piątkiewicz - absolwent Wojskowej Akademii Medycznej, wykładowca medycyny taktycznej, od 30 lat praktykujący lekarz. Ma specjalizację z anestezjologii i intensywnej terapii. Był lekarzem w 32. Pułku Lotnictwa Taktycznego w Bielicach, potem w latach 1991-2012 pracował w szpitalu w Sochaczewie na oddziale pediatrii, anestezjologii i intensywnej terapii, kierował oddziałem ratunkowym, pogotowiem, nocną i świąteczną pomocą lekarską. Obecnie j pracuje w Zakładzie Anestezjologii w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej w Warszawie.

A A A
02-01-2021
godz.09:23
 


nadchodzące wydarzenia

sobota, 23.01.2021 r. 3115146 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms    
wypisz się
polecamy