Sochaczew Sochaczew Sochaczew
Zmieniamy miasto w każdym obszarze i wymiarze

Prace przy amfiteatrze wchodzą w ostatnią fazę, wniosek na budowę zakładu geotermalnego został złożony i pozytywnie przeszedł pierwszą fazę oceny. Mimo spadku dochodów w przyszłym roku miasto zainwestuje kilkanaście milionów złotych, a największym realizowanym projektem będzie budowa sali gimnastycznej przy boryszewskiej „dwójce”. O tegorocznych inwestycjach, planach na przyszły rok i trzech dekadach polskiej samorządności z burmistrzem Piotrem Osieckim rozmawia Daniel Wachowski.



Naszą rozmowę chciałbym zacząć od ważnej rocznicy. Polski samorząd świętuje trzydziestolecie istnienia, ale jakoś przechodzi to bez echa…
Niestety przez covid nie uda się zaakcentować tego pięknego jubileuszu w taki sposób, w jaki chcieliśmy, a warto o tym mówić głośno, że od 1990 roku mieszkańcy, przedsiębiorcy, pracownicy samorządowi, burmistrzowie i radni, wspólnie dokonali rzeczy niemożliwej. Zmienili nasze miasto na lepsze w każdym obszarze i wymiarze. Wystarczy odbyć spacer po Sochaczewie, przejrzeć zdjęcia sprzed trzech dekad, przypomnieć sobie jak wyglądało miasto wówczas i dziś. Wtedy uzmysłowimy sobie ogromną skalę sukcesu. Wirus pozbawił nas także szansy godnego uczczenia rocznicy cudu nad Wisłą. Sto lat temu nasi przodkowie złożyli wielką ofiarę, chroniąc Polskę przed bolszewicką nawałą, a swą determinacją być może zmienili losy Europy. Mam nadzieje, że gdy zniknie zagrożenie epidemiczne, uda się wrócić do tych jubileuszy, np. w czasie Święta Mieszkańców - Dni Sochaczewa.
 
Które ostatecznie wróci na podzamcze?
Tak, do nowego amfiteatru, który będzie obiektem na miarę XXI wieku pod względem estetyki, funkcjonalności, technologii wykonania i pięknie wkomponuje się w to historyczne miejsce. Inwestycja wchodzi w ostatnią fazę, nabiera ostatecznych kształtów, ale prace w rejonie podzamcza na tym się nie skończą. Chciałbym wzbogacić tereny rekreacyjne nad Bzurą o jeszcze jeden element, skate park, czy szerzej - strefę aktywności przeznaczoną dla fanów deskorolek i rowerów, ludzi lubiących sport, rekreację. Między ulicą Podzamcze a skarpą mostu jest idealne miejsce, gdzie taka rodzinna strefa mogłaby powstać. W budżecie na 2021 rok znajdą się pieniądze na wykonanie stosownej dokumentacji i liczę, że radni miasta przychylnie spojrzą na ten plan.

Opracowanie dokumentacji, a przede wszystkim jej uzgodnienie ze wszystkimi służbami, na pewno nie będzie łatwe. Mamy trudne doświadczenia z bulwarami, gdzie miastu zakazano m.in. sadzenia drzew czy montażu elementów architektury trwale związanych z gruntem.
Owszem, wskazany teren objęty jest ochroną konserwatorską, a dodatkowo na jego zagospodarowanie zasadniczy wpływ ma Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej. Uzgodnienie naszych zamierzeń potrwa co najmniej kilka miesięcy, może nawet rok, zatem budowa strefy aktywności przypadłaby na lata 2022-2023. Po zakończeniu prac tereny nad Bzurą stałyby się naszą perłą, miejscem spędzania wolnego czasu przez młodzież, dorosłych, seniorów, całe rodziny.

Rozmawiamy już o inwestycjach, na które nie można wydać nawet złotówki, jeśli nie są wpisane do budżetu. Ruszyły już prace nad planem dochodów i wydatków Sochaczewa w 2021 roku?
Tak i już dziś wiadomo, że nie będzie to budżet łatwy. Wzrosną wydatki związane z zapowiedzianym przez rząd podniesieniem minimalnego wynagrodzenia i obowiązkiem uruchomienia Pracowniczych Planów Kapitałowych. Tylko te dwie pozycje oznaczają wyższe wydatki liczone w skali miasta nie w setkach tysięcy, ale znacznie większych kwotach. Bezwzględnie budżet będzie musiał uwzględniać również fakt, że zbudowaliśmy kilka obiektów, zagospodarowaliśmy kilka przestrzeni publicznych podnoszących komfort życia w Sochaczewie, których utrzymanie kosztuje. Musimy pokazać koszty utrzymania amfiteatru, terenów nad Bzurą i Utratą, parku linowego, zrewitalizowanych parków, czy stadionu. Obiekty trzeba oświetlić, ubezpieczyć, zapewnić im ochronę, obsługę, cykliczne sprzątanie, a to konkretne wydatki.

Zaproponuje Pan radnym uchwalenie wyższych podatków?
Rozmawiałem na ten temat z przewodniczącym rady i jesteśmy zgodni, że w trudnym czasie walki z covidem o podwyżce podatków lokalnych – od gruntów, nieruchomości i środków transportowych - nie może być mowy. Pasa zaciskają przedsiębiorcy, robią to rodziny, musi też samorząd. By spiąć przyszłoroczny budżet, poszukamy oszczędności w ratuszu i budżetach podległych jednostek. Nie ma innego wyjścia.

Nie mówi Pan wprost o kondycji budżetu, tymczasem korporacje samorządowe, takie jak Związek Miast Polskich, alarmują, że idą złe czasy.
Jak każdy polski samorządowiec mam pewne obawy, widzę spadek dochodów, ale mimo to patrzę w przyszłość dość optymistycznie. W 2021 roku zainwestujemy kilkanaście milionów złotych, dokończymy prowadzone obecnie projekty i wejdziemy w nowe. Z pomocą Funduszu Dróg Samorządowych sfinalizujemy generalną przebudowę ostatniego odcinka ulicy 15 Sierpnia, sięgającego aż do obwodnicy, i podobnie jak na pierwszym, remontowanym obecnie fragmencie, tam też pojawi się nowy asfalt, wytyczymy ścieżki rowerowe, będą nowe chodniki i oświetlenie. Jedna z głównych arterii miasta zyska zupełnie nowe oblicze. I to przy minimalnym wkładzie miasta. Remont ulicy 15 Sierpnia na całej długości - od granic miasta w Kozłowie, przez nowy most na Pisi, aż do LO Chopina pochłonie prawie 17,5 mln zł, przy czym nasz udział to niespełna 3,5 mln. Resztę kosztów wziął na siebie, dzięki staraniom ministra Macieja Małeckiego, rządowy Fundusz Dróg Samorządowych oraz, dzięki zabiegom naszego radnego Adama Orlińskiego, marszałek Mazowsza. Należą im się za to wielkie podziękowania.

Zostańmy w Boryszewie, gdzie na tyłach Szkoły Podstawowej nr 2 ma stanąć sala gimnastyczna. W ostatnich dniach unieważnił Pan przetarg na jej budowę.
To fakt, ale decyzja o powtórzeniu postępowania w żadnen sposób nie wpłynie na termin rozpoczęcia robót, a liczę, że korzystnie wpłynie na ostateczną cenę. Po pierwsze na budowę odłożyliśmy 4,4 mln zł, a oferowane nam stawki wahały się od 4,7 do prawie 6,8 mln. O kontrakt biło się aż jedenaście firm, więc zakładam, że w drugim ogłoszonym już postępowaniu, zmienią strategię i nieco zejdą z ceny. Oczywiście bez strat na jakości wykonania. Mieszkańców Boryszewa uspokajam, że budowa jest dawno przesądzona. Mamy zabezpieczone pieniądze, projekty, wszelkie uzgodnienia i pozwolenia. Gdy tylko wyłonimy wykonawcę, możemy wprowadzić go na plac budowy. Główne prace będą prowadzone w 2021 roku i zakończą się w 2022. A sama budowa jest w pełni uzasadniona, bo „dwójka” przestała być szkołą sześcioklasową, kształci uczniów w pełnym zakresie, tj. od klasy I do VIII. W dzielnicy powstało kilka nowych bloków, wkrótce ma ruszyć budowa kolejnego osiedla. Uczniów „dwójce” na pewno nie zabraknie.

Co samorząd zaoferuje mieszkańcom pozostałych dzielnic?
W każdej części miasta coś się dzieje. W ramach projektu zagospodarowania wód opadowych w Chodakowie układana jest kanalizacja deszczowa, nowa nawierzchnia na kilku ulicach, powstał już zbiornik retencyjny, trwa przebudowa dróg na terenie dawnego Chemitexu. Asfalt ma już ulica Parkowa, a kilka dni temu zyskała go Topolowa. Odwodnione i utwardzone ulice na terenie Chemitexu mają zachęcić działające tam firmy do rozszerzenia działalności, a nowych inwestorów do tworzenia miejsc pracy właśnie w tej dzielnicy.
 
W kolejnym etapie tego projektu budowlańcy wyjdą poza obszar Chodakowa i w 2021 roku zajmą się ulicą Płocką.
I to kolejny przykład inwestycji, którą przeprowadzimy przy minimalnym wkładzie własnym. Pierwszy etap robót to budowa sieci deszczowej w ul. Płockiej wraz ze zbiornikiem retencyjnym. To zadanie w 85 proc. finansowane będzie z dotacji przyznanej przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Drugi krok to nowa nakładka asfaltowa na Płockiej, chodniki, ścieżka rowerowa oraz przebudowa skrzyżowania ulic Płockiej i Łowickiej. Złożyliśmy już wniosek do Funduszu Dróg Samorządowych i liczymy, że, dzięki wsparciu Macieja Małeckiego, związane z tym koszty w co najmniej połowie pokryjemy z tego źródła.

W wakacje dowiedzieliśmy się, że miasto otrzymało z Funduszu Inwestycji Lokalnych prawie 4,5 mln wsparcia. Pieniądze są już na koncie?
Tak i wpłynęły w deklarowanej przez rząd wysokości. Co więcej, ruszyła druga edycja programu i w ostatnim dniu września złożyłem w Warszawie kolejny wniosek o pieniądze z FIL. Mam nadzieję, że i w tym rozdaniu rząd wesprze nasze zamierzenia inwestycyjne.

Na jakie projekty chce Pan przeznaczyć 4,5 mln z pierwszej transzy i ewentualne wsparcie z drugiego rozdania?
Z konkretnymi decyzjami poczekamy do rozstrzygnięcia drugiego konkursu i wtedy, w zależności od wyniku, kompleksowo rozdysponujemy dostępne środki. Ale patrząc na liczbę i skalę inwestycji, jakie prowadzimy i mamy w planach na najbliższy czas, nie będzie problemu z zagospodarowaniem tych środków.

A co dzieje się z odwiertem geotermalnym, wykorzystaniem jego zasobów?
Plany dotyczące wykorzystania wód geotermalnych są cały czas aktualne. Przypomnę, że wykonany w rejonie ul. Okrężnej odwiert ma zapewnić miastu dodatkowe źródło słodkiej wody, a odzyskane ciepło ma trafić do sieci grzewczej Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. To oznacza konieczność budowy zakładu geotermalnego i przebudowy dużej części systemu dostaw ciepła. PEC złożył wniosek w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej o dofinansowanie tego, wartego ok. 30 mln zł projektu, z programu „Polska Geotermia Plus”. Przeszedł pozytywnie ocenę formalną, a to dobrze wróży na przyszłość. Przymierzamy się nie tylko do budowy zakładu odzysku ciepła spod ziemi, ale i do wykonania w rejonie ulicy Energetycznej drugiego otworu geotermalnego o głębokości ok. 1600 metrów, który, w zależności od potrzeb, spełniałby dwie funkcje. Mógłby być drugim otworem zasilającym sieć wodociągową i dogrzewającym mieszkania, albo otworem chłonnym, do którego trafiałby nadmiar wody pobranej z odwiertu przy Okrężnej.

Kiedy można spodziewać się konkretnego rozstrzygnięcia w NFOŚiGW?
To nie zależy od nas. Musimy cierpliwie czekać.

Na portalach społecznościowych padają pytania o los projektów Sochaczewskiego Budżetu Obywatelskiego.
Oczywiście w przyszłorocznym budżecie pojawią się inwestycje z ostatniej edycji SBO, wskazane w głosowaniu przez mieszkańców. Decyzja w tej sprawie zapadła na majowej sesji, gdy radni jednogłośnie zdecydowali, że projekty SBO przesuną na rok 2021, a uwolnione w ten sposób pieniądze przeznaczą na Sochaczewską Tarczę Antykryzysową. Kibiców na pewno ucieszy, że za 600 tysięcy modernizowany będzie stadion Bzury, a nowy parking powstanie przy budynku SCK w Boryszewie.  

A co z programem „Drogi zamiast błota”?
Po dwóch latach przerwy, spowodowanej niezależnymi od samorządu czynnikami, chcę do niego wrócić, ale w nieco zmodyfikowanej formie, to znaczy rozszerzyć program o nowy element, czyli budowę oświetlenia. Są jeszcze w naszym mieście ulice nie posiadające oświetlenia i trzeba ten problem jak najszybciej rozwiązać. W nowej edycji programu, obok nakładki asfaltowej równie ważnym elementem będzie poprowadzenie sieci i ustawienie lamp. Dzięki „Drogom zamiast błota” wykonaliśmy gigantyczny skok i dziś w całym mieście tylko ok. 1300 osób zamieszkuje przy nieutwardzonych ulicach. Reszta sochaczewian ma asfalt przed domem, a coraz częściej chodnik i ścieżkę rowerową.

W tak trudnym czasie uda się utrzymać wysoki wskaźnik inwestycyjny?
Trzeba zrobić wszystko, by tak się stało. Nigdy nie kryłem, że w zabiegach o różnorodne dotacje skutecznie wspiera nas poseł ziemi sochaczewskiej Maciej Małecki. Inwestycje to lepsza jakość życia, więcej firm, nowi mieszkańcy, rozwój. Wracając jeszcze do początku naszej rozmowy i trzydziestolecia samorządu chcę podkreślić, że dumą napawa mnie fakt, iż cała seria inwestycji podnoszących komfort życia w mieście przekłada się na konkretne efekty. Boom mieszkaniowy nie wziął się z niczego. Rozmawiam z przedstawicielami firm budujących nowe bloki lub przymierzających się do takich inwestycji, i coraz częściej słyszę – macie plażę i bulwary, park linowy, basen, nowe boiska przy szkołach, żłobek, coraz więcej ścieżek rowerowych, a koszty życia znacznie niższe niż w stolicy. Gdy ktoś wydaje kilkaset tysięcy na nowe mieszkanie, chce żyć w estetycznym, bezpiecznym, wygodnym otoczeniu, mieć blisko do sklepu i przedszkola, a Sochaczew to wszystko oferuje. Z tej przyczyny inwestorzy budujący bloki przy ul. Okrzei, osiedlu Żeromskiego czy na polach czerwonkowskich nie mają żadnego problemu ze sprzedażą mieszkań. Znikają z oferty w ekspresowym tempie. I to najlepsza ocena drogi jaką przez 30 lat przeszedł nasz samorząd, oraz ludzi, którzy od 1990 roku pracowali na ten sukces.

A A A
06-10-2020
godz.09:43
 


Sochaczew
Sochaczew
nadchodzące wydarzenia
Sochaczew

wtorek, 20.10.2020 r. 3035502 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms    
wypisz się
polecamy