Ratusz zażąda raportu środowiskowego

Przedsiębiorstwo Przerobu Złomu i Metali Segromet sp. z o. o.  z Sokołowa Podlaskiego, które jest właścicielem dawnej cegielni w Plecewicach, wystąpiło z wnioskiem o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na wydobywaniu kopalin ze złoża Plecewice i rekultywacji terenów przekształconych wydobyciem. Firma chce pozyskiwać glinę, a do rekultywacji używać odpadów, zdaniem firmy, obojętnych dla środowiska takich jak odpady powstające przy płukaniu kopalin, przy cięciu i obróbce skał, sucha i mokra ziemia itp.

Wniosek obejmuje działki leżące na terenie dwóch samorządów – miasta oraz gminy Brochów. Ponieważ większa część obszaru objętego wnioskiem leży w granicach administracyjnych Sochaczewa, wójt Brochowa przekazał wniosek do rozpatrzenia burmistrzowi.
Jak wyjaśnia naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska UM Agnieszka Tomaszewska, zgodnie z przepisami miasto musiało wszcząć stosowną procedurę, by rozpatrzyć wniosek przedsiębiorcy. Jakie będzie rozstrzygnięcie? Dowiemy się na końcu procedury, a przewiduje ona m.in. powiadomienie o wszczęciu postępowania zainteresowanych stron i  stosowne obwieszczenia znajdziemy już w rejonie ulic Smolnej oraz Krzywej, na tablicach informacyjnych Urzędu Miejskiego i Urzędu Gminy Brochów. Zawiadomienia zamieszczono też w Biuletynie Informacji Publicznej. Drugi krok to przekazanie kopii wniosku Segrometu do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ), Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej - Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie” (RZGW) w Warszawie oraz Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Sochaczewie. Burmistrz wystąpił z wnioskiem do tych instytucji o wydanie opinii, czy dla planowanego przedsięwzięcia będzie konieczne przeprowadzenie oceny oddziaływania na środowisko, a w konsekwencji czy Segromet będzie musiał przedstawić raport o odziaływaniu planowanego przedsięwzięcia na środowisko.
Ratusz czeka na opinie RDOŚ, RZGW i Sanepidu, wszystko jednak na to wskazuje, że nawet gdyby żadna ze służb nie zażądała sporządzenia raportu środowiskowego, i tak zrobi to burmistrz. Jak mówi Piotr Osiecki, na tym etapie niczego nie można przesądzać, bo procedura trwa.
- Jednak wszyscy uczestnicy postępowania powinni pamiętać, że interes przedsiębiorcy nie może brać góry nad interesem mieszkających tam ludzi i środowiska – podkreśla.
Już dziewięć lat temu burmistrz deklarował, że Chodaków zostanie uwolniony od odpadów i słowa dotrzymał. Ostatnie koncesje, wydane przez ówczesnego starostę firmom śmieciowym mającym bazy w dawnym Chemitexie, wygasają w tym roku. Przez zmianę przepisów, jaka nastąpiła w ostatnich latach, jest szansa, że firmy opuszczą ten teren wcześniej niż zakładano i zamiast w listopadzie może się to stać nawet w marcu lub kwietniu 2020 roku.
- Moje stanowisko było i jest jednoznaczne. Gospodarka odpadami powinna się odbywać poza gęstą zabudową, a z taką mamy do czynienia zarówno w centrum Chodakowa jak i w rejonie ulic Smolnej i Krzywej. To zbyt poważna sprawa, by odstąpić od dokładnych analiz, dlatego już teraz mogę zapowiedzieć, że nałożę na firmę obowiązek sporządzenia raportu o oddziaływaniu na środowisko. Oczywiście całą procedurę rozpatrywania wniosku przeprowadzimy zgodnie z przepisami, rzetelnie, wyjątkowo skrupulatnie. Sprawdzimy każdy szczegół przedłożonej nam dokumentacji – deklaruje Piotr Osiecki.

A A A
11-02-2020
godz.11:40
 


nadchodzące wydarzenia

poniedziałek, 30.03.2020 r. 2787718 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms     wypisz się
polecamy