Dobre wiadomości dla szóstoklasistów

Od września przyszłego roku dwie klasy integracyjne, które miały przejść do pobliskiej "szóstki” pozostaną w murach macierzystej placówki czyli Szkoły Podstawowej nr 4. Podobnie jedna klasa siódma z „trójki” zostanie w murach tej szkoły zamiast przejść do sąsiedniej „jedynki”. O wygaszaniu gimnazjów, działaniu nowych ośmioklasowych podstawówek i zmianach, jakie jeszcze czekają sochaczewską oświatę z wiceburmistrzem Markiem Fergińskim rozmawia Daniel Wachowski.

- Od września z mapy miasta ostateczne zniknęły gimnazja, na nowo mamy sześć szkół podstawowych, ale prace przy wdrażaniu reformy jeszcze się nie zakończyły.
- Przy samej reformie tak, ale miejska oświata zmienia się tak dynamicznie, jak jej otoczenie. Po trzech latach funkcjonowania nowych obwodów szkolnych można powiedzieć, że zostały dobrze określone. Oczywiście systematycznie analizujemy dane o urodzeniach, meldunkach, a nawet sprzedaży atrakcyjnie położonych działek w mieście. Proszę zwrócić uwagę, że w Boryszewie buduje się 140, a na polach czerwonkowskich mówi się o 400-500 nowych mieszkaniach, a zatem w perspektywie kilku lat w naszych przedszkolach a potem szkołach podstawowych może się pojawić kilkuset nowych uczniów. Musimy reagować z wyprzedzeniem na takie zmiany.

- Co wynika z tych analiz?
- Symulacje wybiegające kilka lat do przodu wskazują np. jaka powinna być optymalna liczba oddziałów w każdej szkole, by dzieci mogły się uczyć w komfortowych warunkach, kończyć zajęcia o normalnej porze, a samorząd nie ogrzewał pustych sal. Systematycznie zmniejszamy liczbę oddziałów w Szkołach Podstawowych nr 3 i 4 przenosząc uczniów kończących VI klasę do „jedynki” i „szóstki”. Dzięki temu we wszystkich szkołach systematycznie zbliżamy się do wskaźnika zmianowości na poziomie 1,00. Kilka lat temu zapadła decyzja, wypracowana wspólnie przez samorząd, rodziców, szkoły i związki zawodowe, że w okresie przejściowym „jedynka” i „szóstka” będą przejmowały uczniów  od szkół nr 1 i 4. I ten system się sprawdza, bo lepiej wykorzystujemy bazę dydaktyczną, budynku nie są przeładowane, dzieci nie kończą zająć późnym wieczorem. Udało się też uniknąć zwolnień kadry, a naprawdę mamy świetnie wykształconych nauczycieli, z sukcesami, znających dzieci, środowisko z jakich się wywodzą. Myślę, że udało się połączyć interesy wszystkich środowisk zainteresowanych sprawnym i możliwie płynnym wprowadzeniem ostatniej reformy.

- Wspomniał Pan o współczynniku zmianowości. Co to za wskaźnik i jak go czytać?
- Współczynnik równy 1,00 wskazuje, że np. dla 20 oddziałów potocznie nazywanych klasami dana szkoła ma 20 pracowni. Jeśli ten wskaźnik wynosi 1,50, to 50 procent uczniów musi przyjść do szkoły na późniejszą godzinę, a ostatnie lekcje kończą się o 17.30-18.00. Z kolei współczynnik 0,50 oznacza, że połowa sal lekcyjnych przez cały dzień stoi pusta. Na przykładzie Sochaczewa wyobraźmy sobie sytuację, że klasy VII i VIII nie przechodzą do „jedynki” i „szóstki”. Wówczas w 2020 roku np. wskaźnik zmianowości w „czwórce” wynosiłby 1,55, natomiast w „szóstce” 0,75. W „czwórce” byłoby 39 oddziałów, a w „szóstce” tylko 15. W jednej placówce dzieci kończyłyby zajęcia o 18.00, a w drugiej co czwarta sala lekcyjna stałaby pusta. Ze względu na swoje położenie „czwórka” kształci największą liczbę dzieci, ale nigdy jej wskaźnik zmianowości nie doszedł do poziomu 1,55. Maksymalnie wynosił 1,29.

- Ratusz pracuje jednak nad zmianami, które przyspieszą proces dochodzenia do wskaźnika równego lub zbliżonego do 1,00.
- Tak. Chcemy zaproponować skrócenie okresu przejściowego o rok. To by oznaczało, że od września 2021 roku, a nie 2022 jak planowaliśmy, wszystkie klasy VII kontynuowałyby naukę w macierzystych placówkach. Dodatkowo w 2020 roku o pozostawienie jednej klasy VII w dotychczasowych murach poprosimy dyrektora Szkoły Podstawowej nr 3. Co więcej, od 1 września 2020 chcemy zostawić w „czwórce” jej dwa oddziały integracyjne. To wyjście naprzeciw prośbom rodziców, którzy o to się zwracali. Nie widzę w tym zakresie przeszkód choć wiem, że Szkoła Podstawowa nr 6 jest bardzo dobrze przygotowana do prowadzenia zajęć z dziećmi niepełnosprawnymi, świetnie wyposażona, ma też odpowiednio przeszkoloną kadrę. Wdrożenie tych wszystkich propozycji skróciłoby czas dochodzenia do wskaźnika zmianowości zbliżonego do 1,00. Bylibyśmy w stanie go osiągnąć we wszystkich szkołach we wrześniu 2023 roku.

- Jedna klasa siódma w „trójce” i dwie w "czwórce" to będzie swego rodzaju pilotaż?
- Raczej sposób na przygotowanie się do pozostawienia wszystkich klas VII od 2021 roku. Szkoła musi zadbać o wyposażenie pracowni dla nowych roczników, zapewnić im dobre warunki do nauki, a nie ukrywam, że liczymy iż na dostosowanie sal pozyskamy dotację z rezerwy ministra edukacji.

- Kiedy tymi propozycjami zajmą się radni miasta, bo ostateczna decyzja leży w ich rękach?
- Po grudniowej sesji budżetowej następna najprawdopodobniej odbędzie się na początku lutego i do jej programu chciałbym wprowadzić stosowną uchwałę.


Do 1999 roku w Sochaczewie funkcjonowały ośmioklasowe szkoły podstawowe nr 1, 2, 3, 4, 6 i 7. Przygotowując się do wdrożenia reformy uruchamiającej gimnazja ówcześni radni miasta zdecydowali, że wygaszą „jedynkę” i „szóstkę”, oraz utworzą w tych budynkach samodzielne gimnazja. Kilka lat później trzecie gimnazjum uruchomiono w Chodakowie. Reforma oświaty zakładająca wygaszenie trzyletnich gimnazjów weszła w życie 1 września 2017 roku, tym samym ostatnie klasy gimnazjalne opuściły szkolne mury w czerwcu br., a dotychczasowe gimnazja na nowo przekształcono w ośmioletnie podstawówki.

 

A A A
13-12-2019
godz.13:36
 


nadchodzące wydarzenia

wtorek, 11.08.2020 r. 2935810 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms     wypisz się
polecamy