Lechia pokonana jednym punktem

Bardzo dobrze zagrali w pierwszej połowie i zdołali utrzymać prowadzenie po przerwie. Trochę szczęśliwie, lecz w pełni zasłużenie rugbiści Orkana Sochaczew pokonali, w sobotę 5 października, na stadionie w Chodakowie, Lechię Gdańsk – 20:19. Po pięciu kolejkach sochaczewscy rycerze są na czwartym miejscu w tabeli Ekstraligi.

Goście wyszli na prowadzenie w 11. minucie. Po wrzuceniu piłki z autu biało-zieloni, na pięć metrów przed polem punktowym Orkana, zawiązali maula i dotarli z piłką za słupy. Przed meczem z ekipą z Pomorza do drużyny Orkana dołączyło dwóch reprezentantów Tonga - Lote Fakatou (lewy skrzydłowy młyna) i Taniela Samita (prawy center). Pokaz swoich umiejętności dali w 16. minucie. Świetna „gra ręką” tych zawodników zmyliła obrońców z Gdańska. Swobodnie z piłką na pole punktowe wbiegł Lote Fakatou i położył ją w okolicach słupów. Michał Kępa bez problemu podwyższył, był remis 7:7.

W tej cześć gry to Orkan dominował. Kilka minut później, mając trochę przestrzeni, Michał Kępa zdecydował się na crossowy kop. Po wygranej walce w powietrzu z obrońcą Lechii, piłka wylądowała na polu punktowym w rękach Bartłomieja Sadowskiego. Sochaczewianie wyszli na prowadzenie 12:7. Wynik ten podwyższył jeszcze Michał Kępa celnym kopem z rzutu karnego w 31. minucie.

Pięć minut po przerwie drugie przyłożenie, na swoim prawym skrzydle, zdobył Bartłomiej Sadowski. Wynik 20:7 dał gospodarzom spokój. Do końca meczu pozostało jeszcze jednak mnóstwo czasu. Biało-zieloni z Gdańska napierali, a przewaga Orkana stopniowo topniała. Zawodnicy Lechii zdobyli w drugiej połowie dwa przyłożenia w 62. i 78. minucie (tylko raz podwyższyli oraz spudłowali próbę karnego). Gdyby zatem celniej kopali na słupy, to odebraliby zwycięstwo sochaczewskim rycerzom. Szczęście tym razem sprzyjało Orkanowi. Gdy sędzia po raz ostatni użył gwizdka, sochaczewianie wciąż posiadali jeden cenny punkt przewagi.

- Spodziewaliśmy się bardzo ciężkiego spotkania. Analizowaliśmy mecze drużyny z Gdańska, wiedzieliśmy, że to wymagający rywal. Byliśmy jednak bardzo mocno zdeterminowani. Udało nam się wykorzystać błędy w ustawieniu drużyny Lechii. Objęliśmy prowadzenie i utrzymaliśmy korzystny wynik do końca. – mówił po meczu kapitan Orkana, Maciej Brażuk, który dziękował wszystkim osobom zaangażowanym w przygotowanie sportowego wydarzenia w Chodakowie oraz kibicom za wsparcie na stadionie przy ul. Chopina.

- W nadchodzącym tygodniu czeka nas dużo pracy z fizjoterapeutami, bowiem w meczu z Lechią nie obyło się bez kilku drobnych urazów. Mamy jednak coraz szerszą kadrę. Dołączyło ostatnio do naszej drużyny dwóch zawodników z Tonga, czekamy na kolejnych graczy z zagranicy, którzy zasilą nasze szeregi być może już przed następnym spotkaniem. Przed nami teraz najtrudniejsza część rundy jesiennej. Za tydzień jedziemy zmierzyć się w Sopocie z aktualnym mistrzem Polski, a za dwa tygodnie podejmiemy w Chodakowie wicemistrzów, MasterPharm Łódź – dodaje Maciej Brażuk.

Orkan Sochaczew - Lechia Gdańsk 20:19 (15:7)

Punkty Orkan: Bartłomiej Sadowski 10, Lote Fakatou 5, Michał Kępa 5

RC Orkan jest wspierany przez Miasto Sochaczew oraz firmy:
Sponsorzy generalni: Polski Koncern Naftowy Orlen, Murapol
Sponsorzy główni: SochBud, Żywiec Zdrój, Gardenia, PatioColor, G-Shock, BingoSpa, Prima, Fast Service, Tamex-Obiekty Sportowe, PEC Sochaczew, ZWiK Sochaczew.
Sponsorzy: Drukarnia Chrzczany, Cukiernia Lukrecja, BVG, Media Planet.

 

A A A
05-10-2019
godz.08:51
 


nadchodzące wydarzenia

poniedziałek, 14.10.2019 r. 2618591 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms     wypisz się
polecamy