Nie trzeba składać nowych deklaracji

Jak już wielokrotnie pisaliśmy, od 1 sierpnia obowiązują nowe stawki za „produkowane” przez nas śmieci. To 19 zł od osoby za odpady segregowane i 38 zł za niepoddane domowej segregacji. Decyzja w tej sprawie zapadła na sesji 11 lipca. Co ważne, nie trzeba składać nowych deklaracji, gdyż przy zmianie stawki nie zachodzi taka konieczność.
Przypomnijmy, że nowe ceny to wynik ugody zawartej przed sądem przez ratusz i firmę Partner, czyli operatora naszego rynku śmieciowego. Od kilkunastu dni o zmianie cen urząd pisemnie powiadamia właścicieli prywatnych domów oraz zarządców nieruchomości. I na tym w zasadzie cała procedura się kończy.

Nie trzeba nowych deklaracji
- Nikt nie musi składać deklaracji korygującej, ani osoby prywatne, ani wspólnoty, ani spółdzielnie. Należy ją wypełnić tylko w sytuacji, gdy pod danym adresem przybył nowy mieszkaniec lub ktoś się wyprowadził. Zmiana stawek nikogo nie zmusza do wypełniania deklaracji na nowo – zapewnia naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska w UM Agnieszka Tomaszewska.
Zarządcy budynków już pod koniec lipca rozsyłali pisma z informacją o nowych stawkach. Stosowne zawiadomienia wywieszano też na tablicach ogłoszeniowych na klatkach schodowych. Akcja informacyjna trwa.

Dopłata z budżetu
Czy stawki na poziomie 19 i 38 zł to dużo? Biorąc pod uwagę, ile za zagospodarowanie wytwarzanych w domach odpadów płacą mieszkańcy sąsiednich gmin, gdzie śmieciarka przyjeżdża raz na cztery tygodnie (w tym samym czasie u nas odwiedza wybrane osiedla 8-9 razy), to dobra cena. Udało się ją obniżyć dzięki dopłacie z budżetu. Łącznie do końca roku na opłacenie faktur wystawianych przez firmę Partner ratuszowi potrzebne będzie dodatkowe prawie 1,5 mln złotych. Szacuje się, że zmiana stawek zwiększy wpływy o niecały milion, a gdzie reszta?
- Brakujące 475 tys. samorząd dołoży z własnego budżetu, by zrównoważyć koszty działania systemu śmieciowego z wpływami od mieszkańców. Decyzja w tej sprawie zapadła na ostatniej, lipcowej sesji. „Za” dopłatą zagłosowali radni PiS i Sochaczewskiego Forum Samorządowego – mówi burmistrz Piotr Osiecki.

Cena w naszych rękach
Ratusz zachęca mieszkańców do segregacji, bo wrzucając wszystkie odpady do jednego worka powodujemy, iż opłata może w przyszłości jeszcze wzrosnąć, tak jak z roku na rok rośnie liczba wytwarzanych śmieci. Dzisiaj jest to już problem globalny. Im więcej odpadów oddamy do recyklingu, tym mniej trafi na wysypisko, a więc miasto mniej zapłaci za ich odbiór, wywóz, utylizację.
O tym, że jest to problem globalny, świadczą przepisy unijne, wg których wszystkie państwa członkowskie obowiązują normy dotyczące segregacji odpadów. W tym roku poziom recyklingu w Polsce powinien wynieść 40 proc., na 2020 zaplanowano go na poziomie 50 proc. Dotychczas naszemu miastu udawało się wypracować obowiązującą normę. Jak będzie w przyszłości? Zależy od nas samych, bo podwyżki można powstrzymać, lub choćby zminimalizować, znacznie ograniczając strumień odpadów zmieszanych trafiających do Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych.

Seniorzy i duże rodziny płacą mniej
I jeszcze jedna informacja, ratusz zachował dotychczas obowiązujące zniżki w opłatach za śmieci. Połowę stawki zapłacą posiadacze Sochaczewskiej Karty Rodziny oraz Karty Seniora 75+, ale tak jak poprzednio dotyczą one jedynie osób, które segregują odpady i nie posiadają zaległości w innych opłatach miejskich np. podatkach lokalnych.

A A A
12-08-2019
godz.07:39
 


nadchodzące wydarzenia

poniedziałek, 16.12.2019 r. 2680758 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms     wypisz się
polecamy