Niepopieranie inwestycji bardzo konsekwentne

Sądzę, że ci radni przejdą do historii nie tylko naszego samorządu, ale historii polskiej samorządności – tak burmistrz miasta podsumowuje ostatnie głosowania radnych Koalicji Obywatelskiej i Bezpartyjnych Samorządowców w sprawie miejskich inwestycji. Jak podkreśla, od stycznia obydwa kluby konsekwentnie nie popierają finansowania strategicznych dla Sochaczewa projektów, których wartość to ponad 45,6 mln złotych.

Na marcowej sesji Piotr Osiecki zwrócił się do radnych o zwiększenie planu wydatków o 1,25 mln zł, by mógł zawrzeć umowę na przebudowę płyty głównej stadionu przy Warszawskiej, jej odwodnienie i oświetlenie, wyposażenie w sześciotorową bieżnię z syntetyczną nawierzchnią, przebudowę parkingów i chodników wokół stadionu, wyposażenie obiektu w elementy służące do uprawiania lekkiej atletyki.
- Sięgnęliśmy do wolnych środków, jakie zostały na koncie miasta z poprzedniego roku. Nie prosiłem o zgodę na kredyt, nie proponowałem obligacji, ale skorzystanie z pieniędzy, jakie już mieliśmy. Mimo to radni Koalicji Obywatelskiej i Bezpartyjni Samorządowcy - J. Bąbała, J. Krzemiński, R. Błaszczyk, J. Kulpa-Szczepaniak, A. Kuśmirek, Z. Denisiewicz, T. Lutyńska. A. Kloch, A. Korkosz - zgodnie nie poparli tej inwestycji – przypomina burmistrz.
W tym roku na gruntowny remont płyty głównej i jej otoczenia odłożono 6,2 mln zł. Na prowadzone etapami prace na obiekcie ratusz zdobył 2,6 mln dotacji z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej.

Na majowej sesji w Wieloletniej Prognozie Finansowej (WPF) pojawiły się dwie istotne zmiany. Do podpisana umowy na ostatni etap prac w rejonie zamku, czyli budowę amfiteatru wraz z widownią na prawie 900 miejsc siedzących, potrzebna była zgoda na zwiększenie finansowania o 2,48 mln zł ze środków przeznaczonych na inwestycje w 2020 roku. Tu także chodziło o postawienie kropki nad i, czyli zawarcie umowy z wybraną w przetargu firmą (kontrakt za 14 mln zł, w tym 3,5 mln dofinansowania zewnętrznego).
Na tej samej sesji, tą samą uchwałą korygującą WPF, do budżetu wprowadzano niemal 10 mln dotacji od Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, przyznanej na projekt zagospodarowania wód opadowych. W wielkim skrócie obejmuje on remont dróg na terenie dawnego Chemitexu (gospodarcze ożywienie dzielnicy), odwodnienie ich, budowę zbiornika retencyjnego w Chodakowie, odwodnienie ulicy Płockiej, zakup wozu do pielęgnacji zieleni. Zgromadzona w zbiornikach deszczówka ma służyć miastu do podlewania parków i trawników przy drogach.
I ponownie wszyscy obecni na sesji radni Koalicji Obywatelskiej i Bezpartyjni Samorządowcy - Janusz Bąbała, Robert Błaszczyk, Adam Kloch, Alicja Korkosz, Jacek Krzemiński, Jolanta Kulpa–Szczepaniak, Andrzej Kuśmirek i Teresa Lutyńska – nie poprali tych inwestycji. Projekty weszły do budżetu i WPF tylko dzięki głosom radnych PiS i Sochaczewskiego Forum Samorządowego.
- Nie rozumiem jak można mieć wątpliwości i nie zagłosować za projektem o wartości 14,3 mln wiedząc, że 9,9 mln otrzymujemy w prezencie od Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. To tak, jakby powiedzieć, nie chcemy tych pieniędzy – mówi Piotr Osiecki.

Zmian w WPF należało dokonać także na ostatniej, czerwcowej sesji, przede wszystkim po to, by burmistrz mógł zamknąć przetarg na dostawę pięciu nowych autobusów i podpisać z Solarisem stosowną umowę. Nie wiązało się to z zaciąganiem żadnych kredytów czy emisją obligacji, a jedynie z przesunięciem finansowania projektu o dodatkowy rok, a w zasadzie kilka miesięcy. Jak wyjaśniano, finał „Sochaczewskiego Eko-busa” zamiast w grudniu 2019 roku ma być wiosną 2020. Firmy nie produkują autobusów elektrycznych, by stały w magazynie. Wozy montuje się dla konkretnego klienta dopiero po podpisaniu umowy, a mówimy przecież o 10-11 milionach, kontakcie na ogromną skalę. I znowu, gdy doszło do głosowania Koalicja Obywatelska i Bezpartyjni Samorządowcy nie poprali tych zmian (J. Bąbała, J. Krzemiński, R. Błaszczyk, J. Kulpa-Szczepaniak, A. Kuśmirek, Z. Denisiewicz, T. Lutyńska. A. Kloch, A. Korkosz). Projekty ponownie przeszły jedynie głosami PiS i Sochaczewskiego Forum Samorządowego.
- Najbardziej dziwi mnie postawa radnych współpracujących ze mną w poprzedniej kadencji. W czerwcu ubiegłym roku Zofia Denisiewicz i Adam Kloch głosowali za udzieleniem mi absolutorium za 2017 rok. Identycznie było na sesji rok wcześniej, gdy decydowali o absolutorium za 2016 rok. Nie będzie pewnie niespodzianką, gdy przypomnę, że absolutorium za 2015 dostałem od radnych jednogłośnie, a zatem od radnych Adama Klocha i Zofii Denisiewicz też. Co takiego się stało w tej kadencji? – pyta Piotr Osiecki.
I dodaje, że jest zaskoczony, że radni Denisiewicz i Kloch, przez lata głosujący za budżetem, jego zmianami, za nowymi projektami wprowadzanymi regularnie do planów inwestycyjnych teraz sami sobie przeczą, negują swój własny dorobek.
- Wzgórze zamkowe i jego otoczenie zmieniamy krok po kroku od 2013 roku i robiliśmy to wspólnie planując kolejne etapy. Podobnie jest z rozłożoną na etapy przebudową stadionu. Dlaczego teraz strategiczne dla miasta projekty przestały się IM podobać? Nie wiem – mówi burmistrz.


Od prawie 25 lat uczestniczę w obradach rady miasta. Wcześniej jako dyrektor MKS Orkan i MOSiR byłem jedynie obserwatorem, a od niemal 9 lat, jako burmistrz Sochaczewa, biorę w nich czynny udział. Nie przypominam sobie, by jakikolwiek radny przez te 25 lat nie popierał inwestycji w mieście. Muszę to z przykrością powiedzieć, ale dotychczasowym „dorobkiem” radnych Koalicji Obywatelskiej i zrzeszonych w klubie Bezpartyjnych Samorządowców jest nie poparcie, przez siedem miesięcy nowej kadencji, inwestycji za 45,6 miliona. Co ważne, inwestycji, na które pozyskaliśmy 24 milionów złotych dofinansowania. Pozostawię to ocenie mieszkańców Sochaczewa. Sądzę, że ci radni przejdą do historii nie tylko naszego samorządu, ale historii polskiej samorządności – podsumowuje Piotr Osiecki.

 

A A A
02-07-2019
godz.10:14
 


nadchodzące wydarzenia

sobota, 20.07.2019 r. 2534796 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms     wypisz się
polecamy