Pogoń lepsza od Orkana, nasi wciąż w grze o czwórkę

Nie udało się sprawić niespodzianki sochaczewskim rugbistom w meczu z Pogonią Awenta Siedlce. W pierwszym meczu rozegranym gościnnie w Chodakowie, Orkan przegrał z brązowym medalistą mistrzostw Polski 19:39 (0:24). Sochaczewianie wciąż mają szanse awansu do czwórki i walki o medal, ale teraz już nie mogą przegrać żadnego meczu.

Do końca rozgrywek fazy zasadniczej super krótkiego, jednorundowego sezonu zostały dwie kolejki. Orkan jest na szóstym miejscu. Czwarte zajmuje obecnie Skra Warszawa, czyli zespół, który nasza drużyna pokonała po niezwykle zaciętym spotkaniu 17:14 w drugiej kolejce Ekstraligi.

O czwórkę walczy też piąty w tabeli zespół Budowlanych Lublin, z którym Orkan dość niespodziewanie przegrał na inaugurację rozgrywek 20:22. Matematyczne szanse ma też jeszcze wciąż siódma w tabeli Lechia Gdańsk, która ma jednak duży kłopot. W niedzielę powinna rozegrać w Pruszczu Gdańskim mecz z KS Budowlanymi Łódź. Mecz nie doszedł do skutku bo zabrakło karetki i sędzia nie zgodził się rozpocząć spotkania. Co dalej zdecyduje Komisja Gier i Dyscypliny.

Lechia liczy na powtórzenie meczu, ale grozi jej też walkower, co byłoby sporym skandalem, zważywszy, że w Warszawie, w czasie meczu Skra - Orkan też nie było karetki i był tylko jeden ratownik medyczny, a musi być dwóch. Sochaczewianie zwracali na to uwagę, sędziowie nie reagowali, choć regulamin Ekstraligi jasno mówi, że karetka być powinna. Komisja Gier i Dyscypliny będzie teraz miała trudny orzech do zgryzienia.

Orkan by liczyć się jeszcze w walce o czwórkę musi teraz wygrać na wyjeździe z Lechią Gdańsk oraz u siebie z KS Budowlanymi Łódź. Najlepiej z bonusami ofensywnymi. Będzie ciężko, ale to wciąż możliwe.

- Wierzę w to, że zagramy jeszcze z Pogonią o brązowy medal MP. Moją drużynę stać na zwycięstwa z Lechią i Budowlanymi. Oczywiście wciąż pod tym samym warunkiem – musimy zagrać swoje najlepsze rugby, nie popełniać błędów, nie budzić się dopiero w drugiej połowie – komentował po meczu z Pogonią Siedlce trener Andrzej Kopyt.

Sochaczewianie rzeczywiście obudzili się w drugiej połowie. Pierwszą przegrali 0:24. Trzeba jednak uczciwie dodać goście zagrali, zwłaszcza pierwsze pół godziny, koncertowo.

- Dziękuję mojej drużynie za te pierwsze pół godziny, to było naprawdę dobre rugby – cieszył się po meczu trener gości Krzysztof Folc, który podkreślał, że Pogoń bardzo obawiała się meczu z Orkanem.

Dobre rugby to nawet mało powiedziane. To było świetne rugby – szybkie, doskonale zorganizowane akcje, gubiły obronę sochaczewian, którym nie można jednak odmówić woli walki. To był bardzo twardy mecz. Jedni i drudzy stracili zawodników w wyniku kontuzji.

Po przerwie Orkan rzucił się do odrabiania strat. Ale nie ustrzegł się też błędów. Dla widzów mecz stał się dużo ciekawszy. Bo punkty obie strony zdobywały na zmianę. Pierwsze przyłożenie zdobył Orkan (Bartłomiej Sadowski), goście jednak szybko odpowiedzieli. Na pole punktowe rywali przedzierali się w naszej drużynie jeszcze George Joglidze i Mateusz Pawłowski.

Ostatnie 10 minut to walka Orkana o przyłożenie numer cztery, które dałoby naszej drużynie tzw. punkt bonusowy, bardzo ważny w kontekście walki o czwórkę. Skra ma takich bonusów już sześć, Orkan trzy.

- Nie wyszedł nam ten mecz. Mnie osobiście również – przyznał po meczu kapitan Orkana, Maciej Brażuk. – Wciąż jednak stać nas na czwórkę. My już mamy za sobą mecze z potęgami Ekstraligi. Skra i Lublin dopiero zaczynają z nimi walkę. Wierzę, że na koniec sezonu zasadniczego zdołamy przeskoczyć rywali. Teraz mobilizujemy się na Lechię. Od początku sezonu wiedzieliśmy, że to będzie mecz o czwarte miejsce, że jeśli chcemy zagrać o medal, musimy wygrać w Gdańsku. I postaramy się to zrobić – deklaruje Brażuk.

Warto na koniec dodać dwa słowa o powrocie rugby do Chodakowa po ponad 50 latach przerwy. Oczywiście brakuje zwycięstwa, ale od strony organizacyjnej i frekwencyjnej to był spory sukces. Wszyscy zawodnicy podkreślali wspaniałą murawę stadionu Bzury. Na trybunach panowała świetna atmosfera. Przyszło ok. 500 kibiców. Kolejny (ostatni przed wakacjami) mecz rugby w Chodakowie drugiego czerwca z KS Budowlani Łódź.

- Już dziś zapraszam. Zrobimy na pewno piknik dla dzieci z okazji ich święta – zapowiada prezes RC Orkan Mieczysław Głuchowski. – To będzie nasz ostatni mecz w tym sezonie na własnym boisku. Będziemy chcieli podziękować kibicom za wsparcie, bo było naprawdę imponujące – kończy Głuchowski.

RC Orkan Sochaczew jest wspierany przez:  sponsor strategiczny - Miasto Sochaczew, sponsorzy generalni - PKN ORLEN i Murapol; sponsorzy główni - SochBud, Żywiec Zdrój, Gardenia, PatioColor, G-Shock, BingoSpa, Prima, Fast Service, Zdzisław Kośmider;  sponsorzy - Drukarnia Chrzczany, Cukiernia Lukrecja, BVG, Media Planet – sponsorzy. Radio Sochaczew – główny partner medialny. Ziemia Sochaczewska oraz Sochaczew.pl – partnerzy medialni.

Orkan Sochaczew – Pogoń Awenta Siedlce 19:39 (0:24)

Punkty Orkan: George Joglidze 9 (P, 2pd), Bartłomiej Sadowski 5 (P), Mateusz Pawłowski 5 (P).

Punkty Pogoń: Mateusz Adamski 19 (P, 4pd, 2K),  Sebastian Mróz 5 (P), Peet Vorster 5 (P), Tomasz Biernacki 5 (P), Paweł Antoszczuk 5 (P).

Żółta kartka: Anton Shashero (Pogoń).

Orkan: George Joglidze, Bartłomiej Sadowski (Wojciech Krześniak), Jakub Młyńczak (Adrian Niemiec), Artur Fursenko, Marcin Krześniak, Michał Kępa, Adrian Pętlak, Giorgi Suluashvili, Maciej Brażuk (Kamil Kościelewski), Russell Upton, Mateusz Pawłowski, Daniel Niemyjski (Daniel Woźniak), Razhdeni Bagaturia (Michał Polakowski), Michał Gadomski (Antoni Gołębiowski), Adrian Potrykus (Tomasz Markiewicz).      

A A A
13-05-2019
godz.09:01
 


nadchodzące wydarzenia

czwartek, 18.07.2019 r. 2533125 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms     wypisz się
polecamy