Dziennikarze wizytowali sochaczewski odwiert

Kilkudziesięciu dziennikarzy skorzystało z zaproszenia Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i wzięło udział w dwudniowym wyjeździe studyjnym do miast, które w ramach rządowego projektu mającego na celu rozpoznanie budowy geologicznej kraju wykonują na swoim terenie geotermalne odwierty badawcze. Pierwszy na ich trasie był Sochaczew.

We wtorek 11 września rano dziennikarze spotkali się w Warszawie z zarządem NFOŚiGW, i prosto z siedziby funduszu przyjechali do Sochaczewa. Gości najpierw zaproszono do kramnic, gdzie powitał ich burmistrz Piotr Osiecki, krótko omówił ogólne założenia projektu geotermalnego i obecny stan prac. Jak zaznaczył, nasze miasto do odwiertu podeszło inaczej niż samorządy zwykle celujące w gorącą wodę służącą tylko do ogrzewania mieszkań lub celów rekreacyjnych. Sochaczew chce się dowiercić do wody o temperaturze około 40 stopni, odzyskać z niej ciepło, a na koniec, po uzdatnieniu, skierować ją do sieci wodociągowej.

- Chcemy osiągnąć dwa cele. Po pierwsze zabezpieczyć naszym mieszkańcom dodatkowe źródło wody pitnej. Po drugie ograniczyć koszty podgrzewania wody trafiającej z kotłowni PEC do bloków, a warto zauważyć, że spółka dostarcza ciepło do połowy gospodarstw domowych w naszym mieście. W sezonie grzewczym musi ją podgrzać z 10 do około 80 stopni, a woda termalna już na wejściu będzie cieplejsza o 25-30 stopni – mówił Piotr Osiecki.

Potem szczegółowo sochaczewski projekt omówił zastępca burmistrza Dariusz Dobrowolski. Wyjaśnił jego założenia, technologię odzysku ciepła, dalsze kroki samorządu jeśli woda nada się do wykorzystania. Jak podkreślał, geotermia to czysta energia, stałe i pewne źródło ciepła na wiele lat. To źródło nie emituje pyłów, hałasu, jest odporne na skoki cen ropy i gazu na światowych giełdach. To inwestycja w przyszłość dzieci i wnuków.

- 40 stopni to wartość optymalna, ale ucieszymy się z każdego dodatkowego stopnia, bo oznacza to niższe koszty podgrzewania wody kierowanej do sieci. Na razie nie mówimy o obniżeniu cen, bo na to za wcześnie. Naszym celem jest stabilizacja cen. Mamy dobrze rozbudowaną sieć ciepłowniczną, gotową do szybkiego zagospodarowania energii spod ziemi – mówił Dariusz Dobrowolski.

Dodał, że prace pochłoną ponad 10 mln złotych, ale w całości będzie to koszt poniesiony przez NFOŚiGW. Do dalszych prac nad projektem powołano już klaster energetyczny, tworzony przez miasto, Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, Zakład Wodociągów i Kanalizacji oraz Geotermię Mazowiecką SA. W imieniu klastra PEC złożył już wniosek o przyznanie unijnego dofinansowania na budowę zakładu odzyskującego ciepło, ale na decyzję o dotacji trzeba poczekać.

Na koniec wizyty w naszym mieście goście pojechali na bazę ZGK, pod wiertnię, gdzie od 3 sierpnia trwa drążenie prawie półtorakilometrowego otworu. Wiertło zbliżło się już do tysiaca metrów. Dziennikarze pojechali jeszcze do Poddębic, Sieradza, Konina i Koła, gdzie także wykonywane są odwierty badawcze finansowane przez NFOŚiGW.

A A A
12-09-2018
godz.21:42
 


nadchodzące wydarzenia

wtorek, 25.09.2018 r. 2158050 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms     wypisz się
polecamy