Pędzlem o motoryzacji bloku wschodniego

W Galerii HUGO, w Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy Nad Bzurą, 9 kwietnia otwarto wystawę prac Igora Przybylskiego. Jak mówi kurator galerii Marcin Hugo-Bader, jego malarstwo będzie można oglądać do końca kwietnia.

Artysta w 2002 ukończył ASP w Warszawie, od 2007 r. współpracuje z warszawską Galerią m2. Jest adiunktem w Pracowni Malarstwa prof. J. Modzelewskiego na Wydziale Malarstwa macierzystej uczelni. Ma na swoim koncie wiele wystaw indywidualnych. Jego prace prezentowano m.in. w Elblągu, Warszawie, Ostrawie, Berlinie, Bratisławie, Tarnowie, Białymstoku, Cieszynie, Zielonej Górze, Johannesburgu, Lublinie, Rzymie i Budapeszcie.

Autor zafascynowany jest m.in. niezwykłymi pojazdami powstającymi w latach sześćdziesiątych w tzw. bloku wschodnim. Szczególnie czechosłowacki przemysł proponował wówczas niezwykle śmiałe rozwiązania w kwestii projektowania. Lokomotywa "Laminatka", projektu Otakara Diblika,czy też nieco młodsza "Bardotka" swymi kształtami przypominały o innej, niż tylko użytkowa, roli dizajnu. Odważne, ostre linie, nietypowe wentylatory czy okna przyciągały uwagę.

W tym samym czasie w Polsce w małej fabryce autobusów w Sanoku pracował artysta ale też projektant-wizjoner Zdzisław Beksiński. Jego futurystyczne koncepcje odbiegały dość daleko od siermiężnych koncepcji, lansowanych przez towarzyszy radzieckich. W projekcie autobusu "Autosan H9" zawarto jedynie kilka detali z jego pierwotnego projektu. Mimo niezbyt atrakcyjnej karoserii ten pojazd stał się głównym środkiem komunikacji publicznej od końca lat 60-tych i do dziś można spotkać pojazdy tego typu.

I właśnie pojazdom poświęcona jest wystawa prac prezentowanych w sochaczewskim muzeum.

A A A
10-04-2018
godz.08:52
 


nadchodzące wydarzenia

sobota, 20.07.2019 r. 2534789 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms     wypisz się
polecamy